Porady prawne - Prawo spadkowe Strona Główna Porady prawne - Prawo spadkowe
Wszystko na temat dziedziczenia. Spadek, testament, dział spadku, zachowek, długi spadkowe, podatek od spadku.

RegulaminRegulamin  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Łukasz Obrał
2011-12-03, 07:41
Stara sprawa nowe wnioski-zrzeczebie spadku...
Autor Wiadomość
Sylwia 
syndi

Dołączyła: 27 Lis 2011
Posty: 2
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2011-11-27, 11:03   Stara sprawa nowe wnioski-zrzeczebie spadku...

Witam.Doszłam do wniosku ze Prawda prędzej czy póżniej się ujawnia.

Otóż rozwiązując pewna poważną''sprawę'' szukając na Forach Prawnych -coś mnie tknęło by poczytać o ''spadkach''.No i dostałam olśnienia!

Otóż wiele lat temu bodajże w 1994 roku odezwała się do mnie ''rodzina'' mojego nieżyjącego ojca,pochodząca z nad granicy Ukraińskiej-Dorohuska z informacja że zmarł dziadek i chcą bym zrzekła się części przepisanej jako wnuczkę.{zaznaczam że nieutrzymywali wogle kontaktu ani mama ani mną}.
Zaprosili nas całą rodziną wraz z ojczymem i przyrodnia siostrą,więc pojechaliśmy bo to poważne sprawy.
Ponieważ byłam bardzo młoda a mama nieumiała dochodzić swojego,dalyśmy się przekonać że najmłodsza siostra ojca a córka dziadka-mieszkała w tym domu,pomagała i ma męża alkoholika i jej się nalezy by przejęła to wszystko.Druga ciotka =starsza siostra mojego śp.ojca nagabywała że wszyscy z rodzeństwa pozrzekali się części.Wtedy podpisałam ''umowę cywilną'' że zrzekam się swojej części-{bez notariusza}

Niedawno zapytałam mamę czy ma jakies ''ksero tej umowy i testamentu'' i okazało się ze nićc a nic nam niedali!
Więc napisałam do starszej ciotki list-że proszę o wszystkie kopie wraz z testamentem bo sprawa wydaje mi się niezałatwiona a ja zmieniam zdanie jesli to jest mozliwe i chcę swoją część tym bardziej że nigdy niepytali jak sobie radzimy z mamą a teraz jako dorosła osoba sama mam trudną sytuację mieszkaniową,dziecko chorujące itp-i nic zero odzewu.
Wzięłam sprawę w swoje ręce-napisałam do Gminy ze strony ŚP.dziadka z pytaniem ile ziemi było i kto odziedziczył-dostałam informację :

Oazuje się że Gospodarstwo rolne o po.6,66
>> ha połpżone w miejscowości .......zostało przejete przez
>> Skarb Państwa w zamian za rentę.....z wyłączeniem od przejęcia
>> działki siedliskowej wraz z budynkami.
>> Obecnie działka siedliskowa oznaczona nr ewidencyjnym .../. o
>> pow.0,2297ha stanowi własność mojej ciotki.

Ok-napisałam ponownie po pewnej poradzie o adres i informację w jaki sposób ciotka nabyła tę ziemię.czekam dość sporo.Wysłałam do jednej Gminy i drugiej w CENTRUM.
Do jednej wysłałam pismo z podpisem ale niewiem czy mi udzielą informacji bo w drugiej miałam wysłać dowód że jestem wnuczką SP.dziadka i chyba wyciągnę akt urodzenia bo jak inczej uzyskać te dane.Adresu niepamiętam,mama pozbyła się wszlekiej korespondencji,ja niemogę znależć a sprawa się ciągnie...a tylko na te informacje czekam...

-Czy kiedykolwiek można było zrzec się spadku bez notariusza lub sprawy Sądowej?
-czy rodzina mogła tak postapić że niedała żadnych kopii-spadkobiercy zrzekającemu się?
-Czy jesli okaże się że celowo wprowadzili mnie w błąd i będe dochodzić swojej części będę musiała płacić za Rozprawę kiedy mam trudną sytuację finansową i życiową?-niepracuję bo mam dziecko z Niepełnosprawnościa i Opiekę na nie?
-Czy warto brać się za ta sprawę i ile może się ciągnąć?
-Co jeśli ''ziemia'' została sprzedana bo to Granica i podobno ją sprzedała rodzina?
-Czy w Gminie niemają informacji że jest już sprzedana ziemia?
-Czy jesli byłaby rozprawa to jest mozliwość bym na niej niebyła?To naprawdę daleko,drugi koniec Polski a ja sprawuję Opiekę nad dzieckiem i jestem samotną matką.

Proszę o odpowiedzi na moje pytania.Dużo mogą mi dać w sensie dalszych Działań i wysiłków.
Niepomyślałabym nigdy ze takie coś ''wypłynie''.kiedys niedochodziłabym swpich Praw ,jednak dziś mam już inny punkt widzenia.

Dziękuję za każdą mozliwą Poradę!
 
 
Łukasz Obrał 
Administrator
www.prawo-porady.pl


Pomógł: 15 razy
Dołączył: 20 Paź 2010
Posty: 278
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-12-03, 07:40   Problem z testamentem, zrzeczenie się spadku

1.
Zrzec się dziedziczenia można poprzez umowę spadkodawcy (za jego życia !!) ze spadkobiercą.
Odrzucić spadek można poprzez złożenie stosownego oświadczenia przed notariuszem lub sądem, w terminie 6 miesięcy od dowiedzenia się o tytule swojego powołania do spadku.
Często "zrzeczeniem się" spadku nazywany jest taki dział spadku, w wyniku którego, jeden (kilku) spadkobierca uzyskuje własność przedmiotów należących do spadku, a drugi spadkobierca nie otrzymuje spłaty. Taki dział spadku (jak i każdy inny) może zostać dokonany w toku postępowania sądowego lub umownie. Z tym, że jeżeli w skład spadku wchodzi nieruchomość to umowa musi być w formie aktu notarialnego.
Jeżeli sporządzono pisemną (nie notarialną) umowę o dział spadku w wyniku, którego ciotka otrzymuje nieruchomość bez spłaty na rzecz pozostałych spadkobierców, to ta umowa jest NIEWAŻNA.

2.
W interesie strony umowy jest to, aby mieć jej egzemplarz dla siebie. Jeżeli zawiera się jakąkolwiek umowę i nie jest się zainteresowanym tym, aby mieć egzemplarz umowy dla siebie to jest brak staranności po stronie tej osoby. Druga strona umowy zadbała o swoje interesy, bo egzemplarz umowy ma.

3.
W każdej sprawie cywilnej można ubiegać się o zwolnienie z kosztów sądowych. Podstawą jest to, że strona nie jest w stanie ponieść tych kosztów bez uszczerbku dla swojego koniecznego utrzymania i utrzymania swojej rodziny.

4.
Nieruchomość zawsze jest coś warta, a pieniądze piechotą nie chodzą. Więc pewnie warto choćby ustalić jaka jest Pani obecna sytuacja. Pisze Pani, że jest testament - warto sprawdzić czy było postępowanie spadkowe po dziadku, ogłoszenie testamentu, itp.
Jeżeli jest Pani pominięta w testamencie to istnieje możliwość ubiegania się o zachowek.
Ile to będzie trwało trudno powiedzieć - zależy to od ilości spraw w sądzie, obłożenie go pracą, ilości potrzebnych dokumentów do zdobycia, postawu stron w czasie postępowania, itp.

5.
Ziemia mogła zostać sprzedana, ale jeżeli była księga wieczysta, w której jako właściciel wpisany był dziadek i nie przeprowadzono postępowania spadkowego to było to praktycznie niemożliwe.

6.
W gminie mają informację o sprzedaży - w takim przypadku zapewne zmieniła się osoba do płacenia podatku.
Polecałbym zapoznanie się w pierwszej kolejności z księgą wieczystą - jeżeli jest tam wpisany nowy właściciel, to musi być podstawa takiego wpisu.

7.
Teoretycznie sprawa spadkowa mogła się odbyć. Jako spadkobierczyni ustawowa dziadka Pani powinna być uczestnikiem ewentualnej sprawy o stwierdzenie nabycia spadku po dziadku. Mogło się to odbyć bez Pani, bo np. wnioskodawcy nie wskazali Pani jako spadkobierczyni (zataili Pani istnienie), wskazali, że Pani adres zamieszkania jest nieznany (wówczas sąd ustanowił kuratora dla nieznanego z miejsca pobytu).
Możliwe, że to co Pani podpisała kiedyś tam to pełnomocnictwo procesowe (współuczestnicy mogą być pełnomocnikami) - wówczas była Pani reprezentowana w sprawie, mogła Pani o niej nie wiedzieć, bo sąd wysyłał korespondencję do pełnomocnika, a nie do Pani.
 
 
 
Sylwia 
syndi

Dołączyła: 27 Lis 2011
Posty: 2
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2012-01-18, 17:31   

Dziękuję za odpowiedż!Dlugo tu niezaglądałam.Bardzo wyraziście wyjaśnił mi pan co mogło zaistnieć że bez mojego podpisu u Notariusza czy Sądu sprawa się jednak odbyła bo mam te informacje z Gminy.
Teraz pozostaje mi dotrzeć do ''Akt' Sprawy'' by dowiedzieć się szczegółow.Rozumiem że Księga Weczysta podlega pod Sąd?Czy będe miała też wgląd w testatemnt?Jak teraz sensownie zadziałać,czy informacja o tym czy ziemia jest juz sprzedana maja znaczenie na teraz?
Napewno byłam ujeta w testamencie jako wnuczka a mój ojciec a syn dziadka zmarł wiele lat przed dziadkiem więc i chyba ''zachowek'' by doszedł.....

Jestem naprawdę zaskoczona jak to ludzie moga sobie pokombinować by się kogoś pozbyć-tak apropo ''rodzinka''.Teraz widze to sensownie że albo ''nieistniałam''albo podali ze adres nieznany i jestem zla że ja młoda byłam ale ze moja mama niepomyslała o kopii czegokolwiek.Myslę że Prawo ma swoje zasady na takie celowe wprowadzanie w błąd i mozliwe że wszystko się wyjaśni jak należy.....
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Statystyki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Support forum phpBB3 Assistant